Friday, June 17, 2016

Calm before the storm


Od kiedy mieszkam w większym mieście, tylko dwa razy byłam na zdjęciach. Nie mam tu ładnych, odludnych miejsc, gwiazd, zwierząt, leżenia na łące, zapachu deszczu i uczucia do tego. Ale jak czasem odwiedzę mój las, to knuję tam coś niedobrego, jak skończę, podzielę się efektem. Na tymczasowe ożywienie bloga, kilka szybkich zdjęć z parku. 







Buty w koty, jako doskonałe dopełnienie stylizacji.







Koszulka w lisa, niedługo na Pantonimie.


W końcu zabrałam się konkretnie za naukę malowania skórek.








W bazgrołach więcej koloru i grafik ostatnio.
















#artvsartist